Mikołaj Sęp Szarzyński

Największy problem z określeniem, kim był Mikołaj Sęp Szarzyński mają ci, którzy próbują go przypasować do jednej z epok. Podobny kłopot pojawiał się już wcześniej, przy Dante Alighierim, jednak tutaj sytuacja zazębia się wyraźnie. Nazywany był „zachodzącym słońcem polskiego renesansu” i uważa się go za prekursora baroku w naszym kraju. Mikołaj Sęp Szarzyński jest bardzo religijny, widać, że przeżył wcześniej wyraźny kryzys wiary. Odchodzi więc od antropocentryzmu na rzecz teocentryzmu. Szarzyński jest jednak także filozofem, odwołuje się do arystotelesowskiego arche, ponadto wiele z jego utworów zaginęło, by nigdy się nie odnaleźć i nie mamy dobrego zahaczenia. Szarzyński napisał przede wszystkim Rytmy albo wiersze polskie i jest to jedyne jego świadectwo, pozostawione na tym świecie. Człowiek u tego twórcy jest rozdarty między szatańskimi pokusami, a możliwością zbawienia, trwa w wiecznej walce, którą bez boskiej pomocy niechybnie przegra.