Category Archives: Treny Kochanowskiego

Tren IV i V

Tren IV – Kochanowski nazywa śmierć okrutną. Zarzuca jej, że „zgwałciła oczy”, przez to, że musiał patrzeć na śmierć własnego dziecka. Urszulkę porównuje do niedojrzałego owocu przywiazanego do drzewa. Śmierć byłaby dla ojca tak samo okrutna w każdym momencie życia dziecka. Jego ból jest tak ogromny, że już nie mógłby być wiekszy. Poeta ma pretensje do Boga, o to, że nie pozwolił Urszuli żyć. Ma pewność, że gdyby dziecko żyło przyniosłoby mu wielką radość i szczęście. On sam mógłby zakończyć swoje życie. Poeta mówi, że nie dziwi Niobe, która patrząc na śmierć swoich dzieci skamieniała. Tren V. W tym utworze Urszulka jest porównana do drzewa oliwkowego. Poeta orównuje jej śmierć do ścięcia małego drzewka. Tren został oparty na orównaniu homeryckim. Kochanowski wyrzuca śmierci jej okrucieństwo nazywając ją „złą Persefoną”. Symbolem śmierci staje się ogrodnik ścinający małe oliwkowe drzewko. Tren zakończony pytaniem do śmierci.

Tren VII i VII

Tren VII – Kochanowski zwraca się do ubrań zmarłej córki. Następnie mówi, że ich widok sprawia mu ból, tym bardziej, że wie, że jego córka nigdy już ich nie założy. Nie ma już nadziei na poprawę losu, czuje się skrzywdzony, przeżywa załamanie. Porównuje śmierć do snu żelaznego i nieprzespanego. Opisuje ubrania córki, mówi, że nie do takiego łóża – trumny – miała ją doprowadzic matka. Rodzice chciali wychować swoją córkę, mieli nazieję, że wyjdzie za mąż. Poeta mówi, że do trumny dostała tylko jedną sukieneczkę zamiast obiecywanego posagu. Wszystkie plany i nadzieje rodziców związane z córką zostały złożone do trumny wraz z ciałem Urszulki. Tren VIII – Kochanowski zwraca sie bezpośrednio do córki. Mówi o pustce po jej odejściu, która jest zauważalna pomimo tego, że w domu jest dużo ludzi. Urszulkę opisuje jako dziecko wesołe i bardzo żywe, wszędzie było jej pełno. Pomagała rodzicom w chwilach smutku. Kochanowski tęskni za dziecięcą czułością córki. Teraz po jej śmierci, w domu jest cicho, wszyscy są smutni. Każde miejsce i każda rzecz przypomina o Urszuli i pomnaża żal i gorycz. Jednoczesnie nie ma na świeci nic, co ten smutek mogłoby złagodzić i ukoić.

Treny Kochanowskiego n tle tradycji literatury funeralnej

Tren jest gatunkiem funeralnym, czyli żałobnym, pogrzebowym, mającym bardzo długą tradycję, która sięga antyku. Wierszem takim posługiwali się już twórcy biblijni, (np: „Lamentacje” Jeremiasza), Cyceron, Heraklit czy Symonides (przywoływani przez Kochanowskiego). Tradycyjnie tren był jednym utworem oświęcanym osobie dorosłej zmarłej, znanej i zasłużonej. Kochanowski odchodzi od tej tradycji. Poświęca swoje wiersze dziecku, osobie prywatnej. Tradycyjny tren, to zwykle jeden utwórzawierający charakterystyczne części. Pierwsza z nich – laudatio – to wychwlenie cnót zmarłego. Druga – comrolatio – to opłakiwanie, ujawnianie wielkości poniesionej straty zakończone dramatyczną demonstracją żalu. Trzecia – consolatio – próba pocieszenia i ostatnia – exoratio – napomnienie, nawołanie do miarkowania się w bólu i żalu. Tradycyjny tren zawierał takie napomnienie wypowiadane przez osobę conajmniej równą żłującemu. Również tę zasadę złamał Kochanowski, po raz pierwszy w literaturze pojawił się nie jeden wiersz, lecz cały cykl bardzo logicznie ułozonych 19 trenów, które jako całość zaierają wszystkie elementy wewnętrze tradycyjnego trenu. W Dedykacji Kochanowski poswięca cykl trenów Orszuli, swojej córce. Podkreśla swój żal, stawia ją w bardzo dobrym świetle, idealizuje ją.O sobie mówi „niefortunny ojciec”. Kończy dedykację wykrzyknieniem wyrażającym żal po śmierci dziecka.

Tren II

Tren II. Kochanowski mówi, że chciałby pisać dla dzieci kołysanki, a nie treny, które pisze na cześć zmarłej córki. Śmierć nazywa „srogością ciężkiej Prozerpiny”, nieubłaganą, srorogą nieurzytą księżną. Przyznaje, że nie myslał wcześniej o pisaniu lekkich utworów dla dzieci, ponieważ uważał je za błahe, mało ważne. Teraz czuje, że musi pisać o dziecku i dla dziecka, ale niestety nie mogą to już być utwory błahe i lekkie. Kochanowski podkreśla swój ból i to, że śmierć córki odbiła się piętnem na jego życiu.Powtarza sobie, że z rozpamietywania nic nie będzie, nie cofnie się czasu. Zauważa też przewrotność szczęścia i niesprawiedliwość losu. Pyta śmierć, dlaczego Urszulka musiała umrzeć. Opisuje kontrast pomiędzu życiem a śmiercią pisząc o jasności i ciemności. Mówi, że może lepiej byłoby, gdyby Urszula w ogóle się nie narodziła, bo sama żyła zbyt krótko, a rodziców pozostawiła w wielkim smutku i boleści. Kochanowski stosuje wiele przerzutni, by podkreślić niepokój jaki nim targa.